Współpraca popłaca

Co roku zewsząd podnoszą się głosy, że owadów zatrzęsienie. Niestety bardzo utrudniają funkcjonowanie i potrafią zabrać sporo przyjemności ze spędzania czasu z koniem.

Niejako na sobie przeprowadziliśmy eksperyment - zauważyliśmy, że te same środki używane w innych stajniach nie działały, a u nas już tak. Zaczęliśmy się zastanawiać czego to kwestia. Wydaje nam się, że przede wszystki tego, że pryskamy cały teren i wszystkie konie (w naszym przypadku) Absorbiną. Od wczesnej wiosny do jesieni. Regularnie jak producent zalecił. Ale Absorbina nie jest jedynym środkiem do walki z natrętami.

Wiem, że nie zawsze jest to realne, ale przyszło mi do głowy pare pomysłów jak można próbować przekonać inne osoby do wspólnej walki z owadami:
- wspólny fundusz owadowy ;)
- negocjacja cen przy zakupie większej ilości (np. dla dużej stajni)
- połączenie sił na zasadzie: ktoś lubiący ptaki zadba o nie aby zjadały jeszcze więcej owadów, ktoś lubiący rośliny zadba o rośliny owadożerne

Współpraca popłaca i może ten wróg zjednoczy nas do działania :).