Będzie idealnie

Budując dom, kupując samochód, szukając konia chcemy żeby wybór był idealny, dokładnie taki jaki sobie wymarzymy. Nic dziwnego - wydaje nam się, że tylko posiadając coś bez wad będziemy w pełni zadowoleni. Może pojawia się myśl, że wybrakowane marzenie, to wybrakowane szczęście? Oby nie. Warto tu przytoczyć definicję wady za Słownikiem Języka Polskiego PWN:
- ujemna cecha charakteru, brak
- uszkodzenie obniżające wartość jakiegoś przedmiotu, systemu
- niedorozwój lub nieprawidłowa budowa jakiegoś narządu żywego organizmu

Do tego wpisu pasować będzie druga definicja. Pomijając faktyczne wady, to zastanawiam się o ile i jak wiele razy sami rozciągamy tą definicję z naszej chęci posiadania jeszcze więcej, a na ile to są faktycznie wady.

Weźmy tu na tapetę naszą działkę - akurat w tym momencie najprościej mi się do tego odnieść. W jednym z wpisów poruszałam kwestię wad. Bardzo dużo zależy od tego co komu pasuje. Ważne aby komuś czy zwierzakom nie robić krzywdy, nie sprawiać celowego dyskomfortu, którego możnaby uniknąć. A reszta wad? Czasem to już trochę brak docenienia tego co się ma.

Inną rzeczą, o której warto tu wspomnieć jest elastyczność w podejmowaniu decyzji. Zazwyczaj mało jest rzeczy, gdzie "musi być tak i koniec, bo inaczej źle". Na przykład bardzo chcieliśmy wszędzie mieć niebieskie dachy, to była taka rzecz na której nam bardzo zależało. Ale już ilość kolorów do wyboru jest spora i tu była właśnie ta "elastyczność' - wiele kolorów nam się podobało. Chciałam płytki imitujące drewno - ale ile jest pięknych do wyboru! Chciałam drewniany dom, ale koszt takiego nas przerósł. Okazuje się, że da się zrobić równie ciepły z elementami drewnianymi.

Ważne, żeby nie zamykać się na jedno wyjście. Bo drogi z danej sytuacji są różne. A pamiętajcie też, że o ile cel jest piękny, to droga do niego także jest piękna :).

Jola