Wiata
Nasza wiata ma wymiar 4x6 m oraz około 2-2.5 m wysokości. Tak aby konie i paśnik mogły swobodnie się w niej zmieścić. Najpierw przyjechała do nas spod Kozienic sama konstrukcja, którą stolarze także nam zmontowali. Wyglądało to dosyć łyso.
Następnie zakonserwowaliśmy konstrukcję olejem do drewna w kolorze kasztanowym. Zdecydowanie wolimy olej od zwykłych impregnatów - głębiej wsiąka i nie łuszczy się. A także daje głęboki, przepiękny kolor. Zresztą sami zobaczcie:
Po pomalowaniu przyszła kolej na dach. Dach oczywiście niebieski, kolor można podziwiać tu:
Jak widać nawet śruby są w odpowiednim kolorze :). Bez nieocenionej pomocy sąsiada nie byłoby dachu. Przybił, doradził i wszystko śmiga.
Pod dachem jest delikatny prześwit, dzięki czemu jest świeżo i przyjemnie, nawet kiedy koniki długo tam siedzą, a jednocześnie nie wieje. Proste rozwiązanie, a robi robotę.
Następnie wiatę obiliśmy płytami osb, a te obiliśmy deską elewacyjną - tu znów wielkie podziękowania należą się sąsiadowi, który bardzo, bardzo pomógł. Wszystko jest tak spasowane jak tylko prawdziwy stolarz potrafi :). Na koniec mogłam sobie znów pokonserwować wiatę olejem do drewna. Wyższe miejsca robił już Adam bo ja się bałam. Myślę, że wyszło bardzo fajnie:
Jola