Kurtki/bluzy - pianki

Uwielbiam tą część garderoby w chłodniejsze dni. Są ciepłe jak kurtka, a wygodne jak bluza. Mam dwie - jedną na duże mrozy, drugą nieco cieńszą. Na zdjęciu jestem w tej cieńszej - to po prostu pianka. Ta grubsza ma dodatkowo podszycie z misia. Przy odczuwalnej temperaturze około -10, nadal pomykam sobie w cieńszej piance i koszulce termicznej.

Dodatkowa zaleta to, że ciężko się w nich przegrzać (oczywiście mówię o normalnym użytkowaniu, a nie że będziemy w nich chodzić w upał ;)) - pracuję w nich, trenowałam, zmieniałam nagle temperaturę (ciepła stajnia, mróz, hala, samochód) i nigdy nie czułam się przegrzana jak w kurtkach.

Jedyna wada pianek, to że jest ich stosunkowo mało, ale widzę, że ta tendencja też się zmienia. Jak kupowałam swoją pierwszą, to ściągaliśmy je z Niemiec kilka lat temu. Obecnie jest kilka na rynku w Polsce. Polecam gorąco - aby było ciepło :).