Uwaga! Leniwi ludzie!

Adam jako programista mawia "dobry programista, to leniwy programista", co można też tłumaczyć jako "pracuj mądrze, a nie ciężko". Nie lubimy się przepracowywać, lubimy mieć czas na przyjemności, spotkania z przyjaciółmi, wyjazdy itp.

W związku z tym właśnie konie są utrzymywane wolnowybiegowo (co też jest świetne dla ich zdrowia), mamy traktorek (bo nie chce nam się wytaczać belek), kupujemy siano (bo nie chce nam się organizować swojego, wolimy zapłacić komuś), używamy "sprzątacza do padoków" (więcej wkrótce) a codzienne prace ograniczamy do minimum.

work-g0fcebe9da_1280.png

A to minimum to - oczywiście nakarmienie koni, sprzatnięcie wiaty i naszykowanie piłek na smaczki. Sprzątanie wiaty idzie szybko - widły do trocin, przesianie i kupki won ;), około 10 min się schodzi. Wywiezienie siana czy większe porządki już robimy wedle potrzeby.

Jedynie w lecie jest trochę więcej zachodu z pastwiskami, ale mechanizacja bardzo ułatwia życie. Czasem mam wrażenie, ze Adam traktuje traktorek jak zabawkę - w jego czasach nie było tych "mini-samochodów" (nie wiem jak to się nazywa) i teraz może się pobawić do woli :D.