To tylko kantar

Niby najzwyklejsze wyposażenie konia, a jednak często poświęcamy mu za mało uwagi. Kantar też musi być odpowiednio dopasowany. I nie mówię tu o dopasowaniu kolorystycznym.

Na zdjęciu mamy przykład źle dopasowanego kantara. Przede wszystkim leży dużo za nisko - pociągnięty/zachaczony będzie niebezpiecznie uciskał koniec kości nosowej. Nachrapnik kantara powinien leżeć ze 2-3 palce pod wyrostkiem kości jarzmowej u konia. Reszta pasków powinna być dopasowana dosyć luźno (żeby koń mógł się swobodnie paść), ale nie za luźno (aby się nigdzie nie zachaczyć).

Osobiście preferuję kantary z podszyciem, ale przyszytym na stałe (kiedyś miałam doczepiane na rzepy - nawet na stacjonarnej Musze się zsuwało). Najlepiej jakieś nubukowe, czy coś takiego (nie znam się na nazwach tkanin :)). Polarowe szybko się niszczy i brudzi. Na szczęście na rynku można przebierać we wszystkich opcjach.