Projekt - gotowy czy indywidualny?

Oczywiście każdemu według potrzeb, ale ja jestem zwolenniczką zrobienia projektu na zamówienie. Nie tylko całego gospodarstwa, ale nawet "zwykłego" domu - no chyba, że nie planujemy tam spędzać wielu lat, to inna kwestia. Początkowo sami mieliśmy plan zakupić projekt domu, ale we wszystkich ciągle coś i zdecydowaliśmy się w końcu na współpracę z architektem. W praniu wyszło wiele rzeczy, które sprawiły że nie żałujemy tej decyzji i każdemu ją szczerze poelcamy.

MINUSY:
1. Koszt - i tu też nie do końca taki minus jakby się mogło wydawać. Kiedy my robiliśmy pierwszy projekt różnica w zakupie gotowca (około 3 tys.), a zrobieniu projektu indywidualnego (ok. 10 tys.) wydawała się olbrzymia. Jednak do zakupionego projektu trzeba było i tak zapłacić architektowi za umiejscowienie go na działce (czyli też sprawdzenie wszystkich odległości wymaganych przez przepisy), zaplanowanie przyłączy, itp. Koszt tego wtedy to około 2-4 tys. I nagle ta różnica w cenie przestaje być taka straszna. Jak jest obecnie nie wiem. Ale tendencje nie wskazywały, że coś się istotnie zmieni.

PLUSY:
1. Wszystko dokładnie jak chcemy. To chyba oczywisty plus, ale jakże ważny. Dobry architekt postara się spełnić każde marzenie tak abyśmy wyszli od niego zadowoleni.
2. Ciekawe pomysły architekta. Jak już wiecie co chcecie i nie wiecie jak do tego się zabrać, to architekt pomoże Wam wybrać i naprowadzi na właściwą drogę. Tak było u nas np. z drzwiami salon-kuchnia. Chcieliśmy drzwi, żeby można było tę przestrzeń odgrodzić, bo jakoś nie widział nam się dworek z salonem a aneksem kuchennym :), a jednocześnie żeby drzwi nie przeszkadzały. Architekt zaproponował drzwi chowane w ścianie. No ok, ale jakoś tak dziwnie, nie wiem. Pokazał jak to wygląda, wizualizacje, jak ogarnąć, gdzie szukać. I spodobał nam się ten pomysł. Ale sami byśmy na to nie wpadli.
3. Pomoc w załatwianiu papierzaków. A uwierzcie, że to jest bezcenne.
4. Kontakty do sprawdzonych wykonawców. Uwierzcie to także jest bezcenne. Moja mama postawiła dwa domy systemem gospodarczym (sama wszystko nadzorowała) i widziałam ile nerwów ją to kosztowało. Z nas te nerwy "zdejmuje" wykonawca. A ponadto ma wiedzę jak postawić solidny dom, której my (programista i kulturoznawca) nie mamy. Owszem jakieś podstawy można poczytać, popytać i konowałów (takich oczywistych) odsiać. Ale nic poza tym.

My korzystaliśmy z usług arch. Pawła Miernickiego, którego bardzo serdecznie polecamy. To on zaprojektował nasze marzenia i pomógł nam w urzędach, wpadł na wiele świetnych pomysłów, które ułatwiają nam życie na co dzień.